luneta blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2004

shuttle1.jpgshuttle2.jpgshuttle3.jpg

Nieprawdą jest jakoby misje promów kosmicznych zostały czasowo wstrzymane. Przynajmniej nie w boruffkowym wszechświecie. W tej chwili odbywa się bardzo ważna wyprawa w kierunku galaktyki filmów. Zaufani ludzie Kapitana mają za zadanie przejąć całkowitą kontrolę nad kosmicznymi zasobami. Czy uda im się wypełnic to ważne zadanie? Czy Kapitan Boruffka zawładnie kosmiczną videoteką? Czy rodzice Kapitana zostaną skazani na dożywotnie oglądanie teletubiśków? Tego wszystkiego dowiecie się już niebawem w kolejnym odcinku pt. „Bitwa Nocników”… przepraszam „Bitwa Nośników”, w którym zbuntowane fauhaesy zaatakuja gwardię diwidi wierną imperatorowi Goo ;)

cosiedzieje1.jpg

zauogadzi.jpgzauogadzi2.jpg„ZALOGE G MAM W GLOWIE” ;)
Tolo V.

kombinezon.jpg

Zycie astronauty niestety nie jest lekkie. W przerwach miedzy odlotami promow kosmicznych mozna wiec zagrac w clipie lub dwoch. ;)

obcy1.jpg„(…)dawnymi czasy w naszym Układzie Słonecznym istniały trzy planety, na których istniało życie – Featon, Mars i Ziemia. Na Featonie była prastara, wysoko rozwinięta kultura z daleko posuniętymi naukowymi i technologicznymi osiągnięciami. Opanowała podróżowanie w Kosmosie i od czsu do czsu odwiedzała swoich sąsiadów – Marsa i Ziemię.
W owym czsie również Mars był planetą sprzyjającą życiu. I tam żyła humanoidalna cywilzacja. Może to byli Marsjanie, a może też Featonianie, którzy skolonizowali Marsa. Któż to może dokładnie wiedzieć?
Wówczas to doszło do katastrofy. Featon pękł w morzu płomieni. Na Marsie dramatyczny koniec Featona obserwowano ze zgrozą. Sąsiedni świat został jakby wymazany. Jednak katastrofa jeszcze się nie zakończyła. Od tej chwili na Marsie koncentrowały się uderzenia meteorytów, powodujące drastyczne w skutkach zmiany klimatyczne. Mars stawał się coraz abrdziej nieprzyjazny życiu. Zdecydowano przesiedlić przynajmniej część jego mieszkańców. Statków kosmicznych nie starczyło dla wszystkich. Małą grupę wysłano n aZiemię, aby tam założyła kolonie i dała szansę przeżycia przynajmniej gatunkowi. W owych czasach humanoidalne stworzenia na Ziemi znajdowały się jeszcze w prymitywnym stadium rozwoju.
Ci, co pozostali na Marsie, postanowili wznieść dostrzegalne i niezniszczalne w czasie kamienne struktury, na znak swojej ginącej egzystencji: olbrzymie kamienne głowy i piramidy w najróżniejszych rejonach geograficznych, w nadziei, że nie wszystko ulegnie zniszczeniu i któregoś dnia zostanie odkryte jako „pomnik raju utraconego”.
Coraz silniejsze uderzenia meteorytów wywoływały wstrząsy sejsmiczne na Marsie, a w następstwie tego ruchy tektoniczne i potężne wybuchy wulkanów.
Niesamowite, szalejące dookoła planety fale gorąca zżerały tlen, aż w końcu pozostała rzadka atmosfera z dwutlenku węgla. Z powodu przeraźliwie wysokich temperatur obfitość wody wyparowała, by w końcu opaść w formie lodu na czapach biegunów. Poza mikroorgaznizmami wszelkie życie na Marsie wygasło(…)”
;)
„Życie na Marsie” URAEUS 1997

pigspace.jpg

wax3.jpg

Odnosze wrazenie, ze za rzadow prezesa Kwiatkowskiego ufo zadomowilo sie na dobre w moim telewizorze… ;)

rysku.jpg

Ryszard Lubicz: młodszy syn Marii i Władysława. W odróżnieniu od reszty rodzeństwa nie ukończył żadnych studiów. Przysłowiowa „złota rączka”, przez wiele lat pracował jako szef brygady technicznej w administracji osiedla mieszkaniowego. Kiedy zabrakło dla niego pracy na państwowej posadzie, rozpoczął własną działalność gospodarczą, w końcu zajął się prowadzeniem taksówki. Ojciec małej Kasi a także dwojga adoptowanych dzieci. Tradycjonalista – uważa, że miejsce żony jest przy dzieciach w domu. Trudno było pogodzić mu się z faktem, że Grażynka wróciła do pracy. Jednak woli takie rozwiaązanie niż jej wyjazd „za chlebem” do Norwegii.


  • RSS